Gazeta pl

Makłowicz jurorem w łódzkim konkursie: Jest kapitalnie!

 

W jury finału akcji “Smacznie, zdrowo, kolorowo“, organizowanej przez Prywatną Szkołę Podstawową “Kornelówka”, brali udział między innymi Robert Makłowicz, Krzysztof Nowacki, szef restauracji hotelu Tobaco, oraz Marcin Stachecki, szef kuchni U Szwajcara. Dzieci i rodzice przez dwie godziny przygotowywali cztery konkursowe dania.

Akcję zainicjowała Agnieszka Wojtas, dyrektorka Kornelówki. – Chciałam zachęcić naszych uczniów i ich rodziny do wspólnego spędzania czasu podczas przygotowywania i spożywania posiłków – opowiada Agnieszka Wojtas. – W lutym tego roku zaczęliśmy gotować w naszej szkole. Do finału zakwalifikowało się dziewięć par. Cieszy mnie przede wszystkim to, że jest naprawdę świetna atmosfera.

– Jest rzeczywiście gorąco – mówi z uśmiechem o emocjach konkursowych Anna Makowska, która gotowała z sześcioletnim Jankiem, najmłodszym uczestnikiem spotkania.

Przy sąsiednim stole pracowała Viola Piotrowska z 12-letnim Jaśkiem i 9-letnią Mają. – Każda grupa ma przygotować cztery dania: przystawkę, zupę, danie główne i deser. My proponujemy szparagi z jajkiem po benedyktyńsku, chłodnik z awokado, polędwiczki na pęczaku z chutneyem z rabarbaru.

Indyjskim daniem o nazwie madras curry częstował Dominik Michalak gotujący razem z synem Danielem. Gdy jeden przez drugiego opowiadali o swoich kulinarnych pomysłach, czuć było, że gotowanie to rzeczywiście ich rodzinna pasja. – Przygotowaliśmy między innymi zupę cebulową oraz indyjskie danie według przepisu przywiezionego z Londynu przez moją teściową – mówi pan Dominik.

Wrażenie robiła zupa z soczewicy serwowana przez pochodzących z Syrii Zahera Baaja i jego syna Ahmeda. – To typowe danie kuchni bliskowschodniej – tłumaczył pan Baaj.

Przygotowane potrawy ustawiane były na stole, gdzie najpierw próbowało ich jury, a potem pozostali goście. Jury nie kryło zachwytu. Zwłaszcza Robert Makłowicz komplementował kulinarny talent uczestników.

– Udział w tego typu wydarzeniach zawsze jest ryzykowny. Naprawdę można dostać depresji, jedząc po raz któryś z kolei barszcz i pierogi. Dlatego jechałem tu z duszą na ramieniu. A teraz po spróbowaniu wszystkich potraw jestem wniebowzięty! Każdy zespół miał przynajmniej jedno wyjątkowe danie. A niektóre były wprost kapitalne – mówił z entuzjazmem Makłowicz.

bartolini_airGdy ogłaszał zwycięzców, w sali słychać było okrzyki radości. Nina z mamą oraz pani Viola z Jaśkiem w nagrodę dostali bilet ufundowany przez Bartolini Air. Polecą nad Łodzią. Mama Niny wie, że jej rybna zupa była prawdziwym hitem. Z kolei pani Violi wykonania czekoladowych bez gratulują nie tylko znajomi ze szkoły, ale i sam Robert Makłowicz.

– Gotujcie wszyscy dalej! Gdyby polska gastronomia była na takim poziomie, jaki wy tutaj zaprezentowaliście, to byłoby cudownie – podsumowuje Makłowicz.

autor: Karolina Tatarzyńska

źródło:http://lodz.gazeta.pl/lodz/1,35153,14032260,Maklowicz_o_rodzinnym_gotowaniu__Jest_kapitalnie_.html#LokLodzTxt

Zapisz

Zapisz

Share with your friends









Submit
Abecadło